Broken Sword 5 - the Serpent's Curse

Broken Sword 5 - the Serpent's Curse 1.0

Wielki powrót serii epickich przygód

Broken Swords powraca! Legendarna seria stworzona przez Charlsa Cecila w brytyjskim studio Revolution Software i szczytowe osiągnięcie gatunku point’n’click z lat 90-tych prezentuje swe najnowsze dzieło, które w pełni przywołuje atmosferę poprzednich gier z tej serii.  Zobacz pełny opis

Zalety

  • Humor postaci
  • Wspaniała sceneria
  • Niezwykła złożoność świata

Wady

  • Kiepska animacja
  • Krótka i niekompletna gra

Dobry
7

Broken Swords powraca! Legendarna seria stworzona przez Charlsa Cecila w brytyjskim studio Revolution Software i szczytowe osiągnięcie gatunku point’n’click z lat 90-tych prezentuje swe najnowsze dzieło, które w pełni przywołuje atmosferę poprzednich gier z tej serii. 

Ezoteryczne śledztwo w wyidealizowanym Paryżu

W nowym epizodzie serii Broken Sword znajdziecie się w Paryżu, który wydaje się być zaczerpnięty prosto z niezwykłej wyobraźni twórcy gy. Od samego początku aż po ostatni moment cieszy nas wędrowanie wśród zaczarowanych uliczek i mieszanie się z tłumem niesamowitych, zawsze starannie stworzonych postaci. Wśród nich znajdą się również te, której znamy z poprzednich części gry, jak np. mityczny już niemal inspektor Turnip (który wydaje się być wzorowany na byłym prezydencie Francji), słynący ze swej przysłowiowej wręcz głupoty. Standardowo dla całej serii, i w tej części humor jest wszechobecny i bardzo solidny. Dialogi i monologi głównego bohatera stanowią okazję do licznych żartów, które przydają grze smaku.

O ile fabuła gry, będąca wyważoną mieszanką humoru i ezoterycznej tajemnicy, jest bardzo porywająca, o tyle decyzja twórców o podzieleniu gry na dwie części (The Curse of Serpent oferuje tylko połowę fabuły) wydaje się być raczej szkodliwym zabiegiem. Historia jest niestety niekompletna i kończy się po 5 godzinach, akurat w momencie, kiedy gra staje się najbardziej ciekawa. Ten dość niefortunny wybór sprawia, że fani będą musili poczekać kilka miesięcy na zakończenie przygody, aż wydana zostanie pełna wersja gry. 

Klasyczny interfejs dla niezbyt trudnej gry 

The Curse of the Serpent nie prezentuje żadnych nowości, a raczej pozostaje wierny kanonom gier typu point’n’click: ustawiasz kursor na obiekcie, który chcesz zbadać lub aktywować, lub na postaci, aby zacząć z nią dyskusję. Nic ponad klasykę – zbieramy i łączymy ze sobą przedmioty, aby móc je wykorzystać w odpowiednim miejscu. Inwentarz oferuje nawet możliwość wyszarzania niemożliwych kombinacji, co znacznie ułatwia pracę. Na szczęście prostota gry i brak znaczących trudności zostały nieco przyćmione przez ciekawą i wciagającą narrację. 

Techniczne nierówności 

Gdy tylko pojawiła się pierwsza część Broken Sword 5 od razu stało się jasne: jest pewien problem. Tła są wspaniałe (wszystkie ręcznie malowane!), a dubbing wprost znakomity (w oryginalnej wersji po francusku), ale modeling postaci jest zwyczajnie niewystarczający, gryzie się ze scenerią, a sama animacja jest dość słaba. Wizualne defekty, obecne już w sekwencji wprowadzającej, niestety pojawiają się również w miarę zanurzania się w grę. W dodatku sceneria, pomimo że piękna, cierpi na syndrom „niskiej rozdzielczości”, co stanowi problem przy użyciu tabletu, i czasami daje efekt poszarpania na PC.

Nasz werdykt: powrót legendarnej serii, który zachwyci fanów

Broken Sword 5 ma ogromne zalety: dialogi, postacie oraz ich poczucie humoru. Ale tytuł ten cierpi w wyniku podzielenia go na dwie części, podobnie jak z powodu technicznych niedoskonałości. Sprawia to, że przygoda jest w rzeczywistości nieco mniej eksycytująca. Fani serii z pewnością nie oczekiwali po tym artykule krytyki najnowszej części tej gry. Niektórzy być może jednak poczują się bardziej zachęceni do sięgnięcia po bardziej innowacyjne gry gatunku point’n’click, typu Resonance albo Deponia.   

Przygodowe

Broken Sword 5 - the Serpent's Curse

Download

Broken Sword 5 - the Serpent's Curse 1.0